Czyli: salve, ahoy, dzień dobry, po prostu wesołe "Cześć!" z mojej strony. Na początek może należałoby wyjaśnić, o czym będzie ten blog: o czarnym jeżu, tj. Shadole (Shadowie? xD). W tym miejscu ostrzegam, bo przedstawię go w nieco innym świetle i z nieco innej perspektywy - chociaż, to robi chyba właściwie każdy, bo jego nie da się chyba aż tak wiernie oddać, prawda? Z resztą, przekonacie się sami.
Nigdy nie umiałam pisać powitań, więc na koniec dodam, że najprawdopodobniej znajdzie tutaj swoje miejsce para Shadamy.
Mało jest teraz fanów Sonica, Shadowa i innych postaci z tej serii. Ale może mimo to znajdzie się ktoś, kto pamięta te dobre czasy? Może.
Kyaa, miłego czytania :3
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz